Wtorkowiska

Od pewnego czasu stwierdziliśmy, że chcemy podtrzymywać nasze przyjaźnie i spotykać się przy Bożym Słowie nie tylko w zborowych salach, ale także nieco bardziej kameralnie, w domach, które okazały gotowość rotacyjnego goszczenia od kilku do kilkunastu osób. Powstało tak zwane „wtorkowisko”, które przyjęło nieco mniej oficjalną formułę i z założenia było spotkaniem o charakterze młodzieżowym.
Z czasem (to już znacznie ponad ćwierć wieku) niektórzy uczestnicy tych spotkań przekroczyli 50-tkę, a „wtorkowisko” stało się miejscem za którym tęsknimy i gdzie regularnie przychodzimy zastanawiać się nad lekcjami ze Słowa. Jednak nie tylko po to – chcemy także dzielić się swoimi przeżyciami i problemami oraz wspólnie się modlić. Może to zbyt duże słowa, ale wszyscy gospodarze domów pod których dachami goszczą „wtorkowiska” zapewne zgodnie powiedzą, że czuje się Boże błogosławieństwo płynące z tego faktu. Stali uczestnicy cenią sobie taką formę społeczności, bo w zaciszu gościnnego domu łatwiej można się wyciszyć i naładować tak wszystkim nam potrzebnym spokojem. To daje siłę potrzebną do zmagania się z codziennością.